Mówi się, że przyjaciół poznaje się w biedzie, ale i traci.

Zepsuł nam się samochód, a musimy pilnie jechać na ważne umówione spotkanie. Wynajęcie samochodu będzie kosztowne, pociąg i autobus nie wchodzi w grę, decydujemy się na pożyczenie samochodu od znajomego.

Życie niesie ze sobą różne zaskoczenia i w najmniej odpowiednim momencie srogo nas zaskakuje.

Spowodowaliśmy stłuczkę, niby nic groźnego się nie stało, ale kilka elementów w uszkodzonym przez nas samochodzie już na pierwszy rzut naszego, niefachowego oka będzie do wymiany.

Ubezpieczenie OC samochodu

W przypadku stłuczki z winy kierującego, który nie jest właścicielem pojazdu odszkodowanie obciąży polisę prawowitego posiadacza samochodu. I tu namacalną konsekwencją jest utrata części zniżek. Pożyczasz czy oddajesz w użytkowanie współpracownikowi musisz brać pod uwagę takie ryzyko. Samochód jest związany z polisą OC bez względu na to, kto go użytkuje.

Czy można obciążyć likwidacją szkody kierowcę, który prowadził samochód, a nie jest jego właścicielem?

Oficjalnie nie, w grę wchodzi tylko tak zwana dżentelmeńska umowa, którą powinno się zawrzeć jeszcze przed pożyczeniem samochodu. Jak się mówi, żony i samochodu się nie pożycza, ale mamy dobre serce, a kolega czy znajoma bardzo prosiła, mięliśmy dobre intencje i nie chcemy się dodatkowo wzbogacić, ale odzyskać stratę. Można poprosić kierowcę, który spowodował szkodę, aby pokrył różnicę przyszłej składki za ubezpieczenie, która zostanie podwyższona w wyniku utraty zniżek za bezszkodową jazdę. Najlepiej zakończyć sprawę bez zgrzytów spisując oświadczenie, w którym jasno zostanie zaznaczone, że ta pokryta różnica w kwocie kolejnej składki wyczerpie jakiekolwiek przyszłe roszczenia strony pokrzywdzonej, czyli właściciela polisy OC. Kiedy w grę zaczynają wchodzić pieniądze, trzeba się liczyć, że można stracić znajomego, a nawet przyjaciela, ale czy był to faktycznie przyjaciel ? Zawsze pozostaje jeszcze sprawa w sądzie, tam można dochodzić swoich roszczeń.

Wypadek pożyczonym samochodem, który nie miał aktualnej polisy OC

Jeśli wybieramy się w podróż pożyczonym samochodem i nie chcemy mieć zaskakujących nieprzyjemności, to na naszych barkach spoczywa obowiązek sprawdzenia czy samochód ma aktualne badanie techniczne i ważną polisę OC. Trzeba też pamiętać, że jeśli auto nie ma ważnego badania technicznego, to nie ma również ochrony ubezpieczeniowej, nawet jeśli polisa OC jest ważna i opłacona.

Jeśli samochód nie był ubezpieczony i doszło do wypadku, to za szkodę solidarnie będzie musiał odpowiedzieć właściciel pojazdu i kierujący, który doprowadził do kolizji.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny będzie domagał się zwrotu wypłaconego odszkodowania.

Do bezwzględnego regresu ubezpieczeniowego od osoby, która prowadziła samochodu dojdzie również wtedy kiedy:

1) do wypadku kierujący doprowadził umyślnie,

2) był pod wpływem alkoholu,

3) zbiegł z miejsca zdarzenia,

4) nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Kiedy jednak właścicielowi skradziono pojazd i złodziej doprowadził do wypadku wypłacone odszkodowanie nie obciąży polisy właściciela pojazdu i nie zostaną mu w przyszłości doliczone zwyżki składki.

Zanim zdecydujemy się na pożyczenie samochodu, ustalmy jasno i najlepiej spiszmy dosłownie kilka zdań umowy, z której będzie wynikało kto odpowiada za powstałe szkody w wyniku kolizji czy zniszczenia pożyczonego samochodu. Tego typu dokumenty są ważne dla sądu.