Samochody XXI wieku naszpikowane są elektroniką do granic możliwości. Do lamusa odeszła możliwość ich naprawy przy pomocy kilku prostych narzędzi.

Elektronika dba o wszystko, nie tylko dla poprawienia bezpieczeństwa, ale i o wyjątkowy komfort jazdy kierowcy. Wsiadamy jak do myślącej maszyny, która widzi, czuje i komunikuje się z kierowcą. Ta cała elektronika jest źródłem samochodowej inteligencji. Czy to możliwe, żeby samochód sam wezwał pomoc w razie kolizji?

Tak, system informuje służby ratunkowe o wypadku, w którym auto brało udział. Wie o zdarzeniu, dzięki danym gromadzonym na bieżąco, które dotyczą parametrów jazdy - prędkości, nagłego hamowania, liczby wystrzelonych poduszek powietrznych, no i zna swoją pozycję.

A czy samochód może mieć wpływ na skutki zderzenia? Tak, minimalizując je. System jest w stanie skorygować w ułamku sekundy, błędy, które popełnił kierowca ustawiając źle fotel czy zagłówek i dopasować go odpowiednio. Jest w stanie nawet zamknąć otwarte okno czy szyberdach, jeśli uzna, że to dodatkowo zwiększy skutki nieuniknionego wypadku, a także naciągnąć odpowiednio pasy bezpieczeństwa. Niektóre systemy są w stanie zwiększyć ciśnienie w układzie hamulcowym, żeby zmniejszyć prędkość do minimum podczas uderzenia. Wszystko to, ma zmniejszyć tragiczne skutki.

Dla kogo dziś już zaskoczeniem jest:

system ABS ( Anti-Lock Braking System ) zapobiegający blokowaniu się kół podczas hamowania, system ESP ( Electronic Stability Program ) stabilizujący tor jazdy samochodu, zwłaszca podczas pokonywania zakrętów, ingerując we wszystkie koła samochodu.

system ASR , który odpowiada za niedopuszczenie do nadmiernego poślizgu kół pojazdu podczas przyspieszania,

tempomat, dzięki któremu można utrzymać stałą prędkość, niezależnie od tego, czy auto porusza się po płaskiej nawierzchni, czy też pochyłej. Regulacja prędkości odbywa się automatycznie, a w przypadku automatycznej skrzyni biegów również biegi są zmieniane automatycznie. Wpływa to na mniejsze zużycie paliwa.

Idźmy jednak dalej.

Kamery i czujniki zainstalowane z każdej strony samochodu reagują i ostrzegają nie tylko przed niezamierzonym opuszczeniem pasa ruchu, ale również na przeszkody pojawiające się i na drodze i na poboczu. Celem jest zachowanie odpowiedniej odległości, np.: od krawędzi drogi, jeśli znajduje się tam barierka, a urządzenie ACC ( Adaptive Cruise Control ) utrzymuje odpowiedni i bezpieczny odstęp między poruszającymi się pojazdami po pasie ruchu.

Niechcianymi użytkownikami dróg mogą być również zwierzęta, które zwłaszcza w ciemności nie nosząc odblasków i są mało widoczne, tak jak piesi czy rowerzyści. Dlatego przyda się kamera na podczerwień, która współpracując z radarem wychwyci taki obiekt i przed niemiłym kontaktem z nim zatrzyma pojazd.

Systemów jest coraz więcej, każdy ma ważne zadanie do wykonania, głównie poprawić komfort i bezpieczeństwo jazdy. Tak jak systemy:

AFS – adaptacja przednich świateł do warunków ruchu,

AFL – system, który odpowiada za doświetlania zakrętów przez przednie reflektory,

HDC - system kontroli zjazdu z pochyłości, który czuwa nad odpowiednia prędkością w stosunku do zadanej szybkości,

hill holder - tak z kolei nazywa się asystent ruszania pod górę. Samochód możemy zatrzymać na wzniesieniu i się nie stoczy. Nie trzeba przy tym używać hamulca ręcznego. W momencie kiedy będziemy chcieli ruszyć układ przestanie działać.

Ciągle są przeprowadzane testy nowych systemów, są prowadzone prace nad jeszcze lepszymi i bardziej przydatnymi. Tak jak nad systemem pozwalający na komunikację między samochodami bez udziału ich kierowców. Mógłby on pomóc w wyeliminowaniu zagrożenia zderzenia z autem nadjeżdżającym z przeciwka, zwłaszcza na krętej, wąskiej drodze. Nie należy tu zadawać pytania – czy się uda? Tylko kiedy zostanie taki system wprowadzony do seryjnego montażu.